Hej
Jak widzicie była krótka tygodniowa przerwa , bo wybyłam na tydzień do Zakopanego.I muszę wam się przyznać, że przydała mi się ona i to bardzo.Nabrałam trochę więcej siły do powrotu do szkoły i nauki.Oraz zaczęłam powoli realizować swoje plany noworoczne związane z nauką i nie tylko.Ale na pewno pojawi się oddzielny post o postanowieniach.A dzisiaj post będzie co będę robiła w ostatnim tygodniu ferii.Trochę mnie przeraża,że to ostatnia chwila wolna aż do kwietnia.Dlatego postanowiłam wykorzystać ją na spędzenie czasu ze znajomymi, a wieczory spędzę niestety, ale na naukę,bo niestety, ale w następnym tygodniu czeka mnie bardzo dużo zaliczeń i sprawdzianów.Muszę jeszcze poprawić jedną z nieciekawych ocen zarobionych w ostatnim dniu przed feriami.Dlatego słuchajcie nie warto siedzieć ostatni tydzień cały dzień w domu przed komputerem czy przy książkach uwierzcie macie ten tydzień na wyluzowanie i nabranie trochę odpoczynku przed takim długim okresem gdzie codziennie trzeba będzie się uczyć. Nie namawiam Was,że macie się w ogóle nie uczyć w ferie,bo wiem ,że tak się nie da w moim przypadku również lecz próbuje wam przekazać, że trzeba znaleźć czas na odpoczynek.Ja ten tydzień mam cały już zajęty na spotkanie ze znajomymi dlatego dziś szybki post, a o 16 wychodzę na jedzonko ze znajomymi, w środę jak chyba każdy wie kiedy mam tylko wolne staram się odwiedzić kino i tak też będzie w tym tygodniu oprócz tego obchodzę urodziny moich dwóch przyjaciółek. Również piątek spędzę na małej imprezie ,aby dobrze zacząć naukę.Ale jeśli nie chcecie wychodzić z domu idealnym pomysłem na spędzenie tego tygodnia myślę,że będzie nadrobienie ulubionego serialu albo obejrzenie kilka nowości filmowych.Ja sama szukam czasu na nadrobienie kilku seriali.Ale również nie należy zapominać o książkach ,które tez w miły sposób pomogą wam zapełnić chwile wolnego czasu.Ze swojego doświadczenia wiem,że umilają nie tylko wolny czas ale również już zaplanowany,bo tak wciągają.Ja nigdy nie wyruszam w drogę bez kilku książek do przeczytania chociaż i tak zazwyczaj kończy się tym że nie mogę przeczytać ani jednej,Tak tez było tym razem zabrałam na czytniku 4 książki a nie przeczytałam ani jednej całej.I tu również zapewniam Was,że pojawi się post o moich ulubieńcach książkowych i myślę,że będę go pisać co 4 miesiące.Ale jeżeli ani seriale wam nie zapewnią fajnie spędzonego czasu może spędźcie chwilę z rodziną wyjdźcie na spacer do parku, restauracji albo do kina.Ja uwielbiam tak spędzać zazwyczaj weekendy.A jak mam bardzo dużo czasu wolnego uwielbiam piec jednak nie zawsze mi to wychodzi i jak mam przepis na ciasto które się robi w 20 min ja zawsze robię je w ciągu 40 min nie wiem jak to robię ale jakoś tak mi nigdy nie spieszy.A wiem z własnego świadczenia,że jakbym robiła to na szybko nie wyszło by wcale .Kiedyś jak próbowałam robić makaroniki francuskie wszystko robiłam w biegu i niestety nie wyszły .Dlatego rzadko się zdarz,że sama coś piekę w najbliższym czasie mam zamiar z siostrą zrobić pączki i na pewno je zobaczycie nie tylko na intagramie, ale również na snapczacie (lenka073).Mam nadzieję,że chociaż trochę was zainspirowałam co możecie zrobić w wolnym zasie.I krótka informacja posty będą pojawiać się przez ten tydzień codziennie w następnym tygodniu podczas szkoły ustaliłam sobie ,że będą posty we wtorki i piątki i czasami w sobotę lub niedziele.
Napiszcie jak wy spędzacie ferie może gdzieś wyjeżdżacie?
Lena-blog
poniedziałek, 26 stycznia 2015
sobota, 17 stycznia 2015
Lepiej późno niż wcale
Hej
Trochę z opóźnieniem,ale jest dziś opowiem Wam trochę o świętach,które już minęły ale lepiej późno niż wcale.W moim domu jest tradycja,że choinkę nie ubieram dzień przed wigilią tylko tydzień wcześniej i rozbieramy ją dopiero w lutym.Co może niektórym wydawać się trochę dziwne, ale chcemy się nią raz na rok nacieszyć.Wigilię zaczęliśmy pod wieczór zjechała się cała rodzina już po 2 godzinach byłam tak pełna ,że nie miałam siły wstać nie obyło się również bez prezentów i powiem wam,że dostałam niewiele, ale za to bardzo przydatne i trafione rzeczy.Szybko minęły mi te święta jednak tak długo ich wyczekiwałam przygotowywałam wystrój świąteczny mojego pokoju,a one tak szybko minęły. Jednak w tym roku musiałam bardzo się nastrajać na święta było to chyba spowodowane brakiem śniegu w Polsce ,ale mam nadal nadzieje, że może w ferie nam się trochę poszczęści i zagości chociaż na chwile śnieg w Polsce.Tak na prawdę do Sylwestra jeździliśmy po rodzinie. Dopiero w jeden z weekendów odwiedziła nas rodzina z lubelskiego to pojechaliśmy wspólnie spędzić czas na starówce.W końcu nastał sylwester w tym roku nie spędziłam go z przyjaciółmi,bo większość wyjechała a reszta spędzała z rodziną i również ja postanowiłam tak go spędzić. Wraz z siostrą i 7 innych osób,które znałam spędziliśmy ostatnią noc w 2014.Nie była to jakaś impreza na której lał się alkohol strumieniami ,ale zwykłe spotkanie z tańcami o 24 wyszliśmy na pokaz fajerwerk,a już o 4 byłam w domu.Ostatni tydzień wolnego poświeciłam na spotkanie się ze znajomymi i tak znowu zaczął się czas chodzenia do szkoły jednak nie trwał on długo,bo dokładnie wczoraj rozpoczęłam ferie zimowe.
A wy jak spędziliście święta i pochwalcie się swoimi prezentami.piątek, 16 stycznia 2015
To co masz zrobić jutro zrób dzisiaj
Hej !
Nadszedł w końcu piątek chyba każdy najbardziej wyczekuje tego dnia w całym tygodniu i ja również.Rozpoczęłam długo wyczekiwane ferie na,których będę mogła chociaż trochę zapomnieć o szkole.Jednak nie za dobrze dziś rozpoczęłam ferie mam nadzieje,że to się wkrótce zmieni.Ale nie o tym dzisiaj lecz o szkole i o wierze w siebie.Muszę Wam powiedzieć ,że miałam okres w życiu było to jakoś w październiku gdzie codziennie miałam jakiś sprawdzian i kartkówkę strasznie mnie to przytłaczało nie mogłam w ogóle skupić się na nauce ,bo myślałam tylko o tym,że i tak dostane jedynkę, bo zostało mi tyle materiału i jeden dzień do sprawdzianu.Miałam kilka załamań gdzie siedziałam nad książkami i płakałam mówiąc,że nie dam rady i się poddawałam.Zdarzało mi się również siedzieć do nocy z książka albo do 5 potem szłam spać i za 2 godziny do szkoły.I tak wyglądał cały mój tydzień.Jak byłam w gimnazjum myślała e tam łatwo będzie, co tam dostać 2 przecież łatwo jednak jak już jestem w liceum rzeczywiście 2 nie jest tak łatwo osiągnąć szczególnie dla mnie gdyż nie chce lecieć na samych 2 bardziej satysfakcjonują mnie oceny takie jak 4 czy 5.Oczywiście złapałam w poprzednim semestrze trzy jedynki jednak od razu je poprawiłam, bo uważam,że najlepiej jak najszybciej wszystko poprawić żeby nie ciągnęły się za nami.Pomimo,że większość moich znajomych pewnie myśli e tam dostała pałę pewnie nawet się nie przejęła, ale wcale tak nie jest muszę Wam powiedzieć,że strasznie się przejmuje jak uczę się cały dzień a i tak dostaje pałę. Do tej pory mam w prawie każdy piątek uczucie,że powinnam gdzieś wyjść ze znajomymi jednak ja zostaje w domu i uczę się,brakuje mi trochę rozrywki dlatego postanawiałam,że chociaż raz na miesiąc zafunduje sobie jakąś imprezę ze znajomymi aby trochę się odprężyć i złapać siły na dalszą naukę,bo nie zapominajmy że nie da się tylko uczyć należy robić też coś dla przyjemności.Moim największym błędem jak poszłam do liceum i zaczęłam się bardzo dużo uczyć nie było to,że źle organizowałam sobie czas, lecz to że nauka mnie przytłaczała ponieważ nie wierzyłam w swoje siły wątpiłam i mówiłam dam rade się nauczyć 20 stron na jutro. Muszę Wam powiedzieć ,że jeśli zaczynacie się uczyć do sprawdzianu od razu stwierdzając przecież,że i tak się wszystkiego się nie nauczę na jutro to nie dacie rady, bo nie wierzycie i od razu wasz mózg wie ,że po co skoro nie chcecie przyswoi tej wiedzy natomiast jeśli powiedzcie sobie dam rade mam cały dzień to dużo czasu i chce się tego dowiedzieć poszerzyć swoją wiedzę nauczycie się szybciej i lepiej.Lecz pamiętajcie nie wystarczy tylko wiara w siebie trzeba też chwilami pomyśleć o rozplanowaniu nauki a nie zostawianie wszystkiego na ostatni dzień wiem z własnego doświadczenia, że jakbyśmy nie chcieli nie damy rady nauczyć się 50 stron w jeden dzień dlatego zawsze na rok szkolny przydaje się kalendarz, mój zawsze leży na biurku i staram się go uzupełniać co 2 dni przez co jestem lepiej zorganizowana.Następna rzeczą jest krótki spacer, siedząc cały dzień w domu ucząc się, wyjdź może na 10 min i się przewietrz np. z psem dotlenisz mózg i lepiej napiszesz sprawdzian ja osobiście nie stosuje się do tej zasady, bo uważam,zawsze,ze jest to dla mnie strata czasu,ale może wy zastosujecie tę rade.I ostatnią jak dla mnie złota zasadą na naukę jest To co masz zrobić jutro zrób dzisiaj.
Wiem z własnego doświadczenia,że czasami trudno ją wykonać jednak efekty w przypadku nauki będą naprawdę widoczne jak się do niej przystosujemy.Ja staram się nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę jednak wiem,że zdarzają się wypadki gdzie musimy zrobić coś nagle i wtedy okazuje się,że niszczy nam to cały plan dnia mi zdarzają się takie rzeczy dosyć często przez co nauczyłam się wykonywać rzeczy dzień wcześniej.
To chyba tyle złotych zasad i pamiętajcie zawsze wierzcie w siebie i gdy macie zły dzień i nic Wam się nie udaje to pomyślcie,że jutro na pewno będzie lepiej.
Jak mogliście zauważyć znowu po raz chyba setny zawiesiłam bloga,ale mój laptop był w naprawie.Ale wracam do Was już na zawsze.
Nadszedł w końcu piątek chyba każdy najbardziej wyczekuje tego dnia w całym tygodniu i ja również.Rozpoczęłam długo wyczekiwane ferie na,których będę mogła chociaż trochę zapomnieć o szkole.Jednak nie za dobrze dziś rozpoczęłam ferie mam nadzieje,że to się wkrótce zmieni.Ale nie o tym dzisiaj lecz o szkole i o wierze w siebie.Muszę Wam powiedzieć ,że miałam okres w życiu było to jakoś w październiku gdzie codziennie miałam jakiś sprawdzian i kartkówkę strasznie mnie to przytłaczało nie mogłam w ogóle skupić się na nauce ,bo myślałam tylko o tym,że i tak dostane jedynkę, bo zostało mi tyle materiału i jeden dzień do sprawdzianu.Miałam kilka załamań gdzie siedziałam nad książkami i płakałam mówiąc,że nie dam rady i się poddawałam.Zdarzało mi się również siedzieć do nocy z książka albo do 5 potem szłam spać i za 2 godziny do szkoły.I tak wyglądał cały mój tydzień.Jak byłam w gimnazjum myślała e tam łatwo będzie, co tam dostać 2 przecież łatwo jednak jak już jestem w liceum rzeczywiście 2 nie jest tak łatwo osiągnąć szczególnie dla mnie gdyż nie chce lecieć na samych 2 bardziej satysfakcjonują mnie oceny takie jak 4 czy 5.Oczywiście złapałam w poprzednim semestrze trzy jedynki jednak od razu je poprawiłam, bo uważam,że najlepiej jak najszybciej wszystko poprawić żeby nie ciągnęły się za nami.Pomimo,że większość moich znajomych pewnie myśli e tam dostała pałę pewnie nawet się nie przejęła, ale wcale tak nie jest muszę Wam powiedzieć,że strasznie się przejmuje jak uczę się cały dzień a i tak dostaje pałę. Do tej pory mam w prawie każdy piątek uczucie,że powinnam gdzieś wyjść ze znajomymi jednak ja zostaje w domu i uczę się,brakuje mi trochę rozrywki dlatego postanawiałam,że chociaż raz na miesiąc zafunduje sobie jakąś imprezę ze znajomymi aby trochę się odprężyć i złapać siły na dalszą naukę,bo nie zapominajmy że nie da się tylko uczyć należy robić też coś dla przyjemności.Moim największym błędem jak poszłam do liceum i zaczęłam się bardzo dużo uczyć nie było to,że źle organizowałam sobie czas, lecz to że nauka mnie przytłaczała ponieważ nie wierzyłam w swoje siły wątpiłam i mówiłam dam rade się nauczyć 20 stron na jutro. Muszę Wam powiedzieć ,że jeśli zaczynacie się uczyć do sprawdzianu od razu stwierdzając przecież,że i tak się wszystkiego się nie nauczę na jutro to nie dacie rady, bo nie wierzycie i od razu wasz mózg wie ,że po co skoro nie chcecie przyswoi tej wiedzy natomiast jeśli powiedzcie sobie dam rade mam cały dzień to dużo czasu i chce się tego dowiedzieć poszerzyć swoją wiedzę nauczycie się szybciej i lepiej.Lecz pamiętajcie nie wystarczy tylko wiara w siebie trzeba też chwilami pomyśleć o rozplanowaniu nauki a nie zostawianie wszystkiego na ostatni dzień wiem z własnego doświadczenia, że jakbyśmy nie chcieli nie damy rady nauczyć się 50 stron w jeden dzień dlatego zawsze na rok szkolny przydaje się kalendarz, mój zawsze leży na biurku i staram się go uzupełniać co 2 dni przez co jestem lepiej zorganizowana.Następna rzeczą jest krótki spacer, siedząc cały dzień w domu ucząc się, wyjdź może na 10 min i się przewietrz np. z psem dotlenisz mózg i lepiej napiszesz sprawdzian ja osobiście nie stosuje się do tej zasady, bo uważam,zawsze,ze jest to dla mnie strata czasu,ale może wy zastosujecie tę rade.I ostatnią jak dla mnie złota zasadą na naukę jest To co masz zrobić jutro zrób dzisiaj.
Wiem z własnego doświadczenia,że czasami trudno ją wykonać jednak efekty w przypadku nauki będą naprawdę widoczne jak się do niej przystosujemy.Ja staram się nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę jednak wiem,że zdarzają się wypadki gdzie musimy zrobić coś nagle i wtedy okazuje się,że niszczy nam to cały plan dnia mi zdarzają się takie rzeczy dosyć często przez co nauczyłam się wykonywać rzeczy dzień wcześniej.
To chyba tyle złotych zasad i pamiętajcie zawsze wierzcie w siebie i gdy macie zły dzień i nic Wam się nie udaje to pomyślcie,że jutro na pewno będzie lepiej.
Jak mogliście zauważyć znowu po raz chyba setny zawiesiłam bloga,ale mój laptop był w naprawie.Ale wracam do Was już na zawsze.
wtorek, 25 listopada 2014
Haul kosmetyczny
Hej
Miałam pisać trochę częściej, ale niestety dorwała mnie choroba siedzę już 3 dzień w domu.Dlatego mam chwilę czasu na blogowanie i postanowiłam trochę nadrobić zaległości.Ale przejdźmy do tego z czym do Was dziś przychodzę i jest to haul podejrzewam,że każdy już słyszał o promocji,która nie dawno była w Rossmannie i polegała na tym, że kupując 1 produkt drugi produkt mamy gratis, wiec płacimy tylko za ten droższy .Promocją były objęte produkty tylko do kolorówki.Ja osobiście nie kupiłam zbyt wiele,bo poszłam głównie z myślą o eyelinerze i zobaczyłam tą promocje, wiec postanowiłam dokupić jeszcze 3 rzeczy. Już używałam kilku z nich, więc będę mogła Wam o niektórych już coś powiedzieć.
Miałam pisać trochę częściej, ale niestety dorwała mnie choroba siedzę już 3 dzień w domu.Dlatego mam chwilę czasu na blogowanie i postanowiłam trochę nadrobić zaległości.Ale przejdźmy do tego z czym do Was dziś przychodzę i jest to haul podejrzewam,że każdy już słyszał o promocji,która nie dawno była w Rossmannie i polegała na tym, że kupując 1 produkt drugi produkt mamy gratis, wiec płacimy tylko za ten droższy .Promocją były objęte produkty tylko do kolorówki.Ja osobiście nie kupiłam zbyt wiele,bo poszłam głównie z myślą o eyelinerze i zobaczyłam tą promocje, wiec postanowiłam dokupić jeszcze 3 rzeczy. Już używałam kilku z nich, więc będę mogła Wam o niektórych już coś powiedzieć.
- Pierwsza rzecz,która wpadła w moje ręce jest maskara Lovely-Volume Booster z jedwabiem d-pantenolem i kolagenem. Jak zapewnia nas producent ma ona nam wydłużyć i wzmocnić rzęsy. Używam jej już drugi tydzień i jak na razie nie jestem z niej zadowolona jednak często się zdarza że tusz musi lekko przyschnąć ,aby lepiej wyglądał i podkreślał nasze rzęsy. Jedynym minusem jest to, że po kilku godzinach osypuje się i nie jest wodoodporny.Jednak na pewno dużym plusem jest jego cena i dobra szczoteczka,która dobrze wydłuża nasze rzęsy.
- Kosmetyk ,który dostałam właśnie w tej promocji do tuszu był eyeliner z Wibo. Bardzo znany produkt osobiście jest to moje 3 opakowanie i jest moim ulubionym kosmetykiem i za cenę jak i za jakość .Jest jedynym produktem, którym umiem zrobić w miarę szybko i dobrze kreskę inne są niestety nie na moje siły.
- Następny odkryciem tego miesiąca jest korektor pod oczy z firmy Lovely nie wyobrażam sobie teraz jak mogłam codziennie się malować bez niego w mojej kosmetyczce. Idealnie sprawdza się teraz gdy zdarza mi się nie wysypiać i niestety ,ale zdarza mi się mieć podkrążone i spuchnięte oczy i w takich sytuacjach sprawdza się idealnie.Jedyne do czego mogę się przyczepić jest aplikacja tego produkty gdyż często przez jedno przekręcenie nie wylatuje, ani kropelka produktu natomiast jeśli przekręcimy jeszcze raz zalewa nas fala produktu jednak dla mnie nie jest to zbyt duży problem.Ja posiadam produkt w odcieniu najjaśniejszym i muszę przyznać, że pierwszy raz tak idealnie pasuje do mojej cery jakiś produkt.
- I ostatnim produktem zakupionym na promocji jest odżywka do paznokci z Miss Sporty.Nic jeszcze nie mogę o niej powiedzieć ,bo kończę jeszcze inną.Ale postawiłam sobie za cel, że cały grudzień będę starała się zregenerować moje paznokcie i mam nadzieje, że ta odżywka mi pomoże słyszałam o niej dużo dobrych opinii na pewno i tu napiszę Wam co o niej sądzę. Muszę przyznać się, że kupiłam ją dlatego, że za cenę 9 zł mamy tyle zapewnień producenta, że nie chce mi się wierzyć, że ten produkt może je wszystkie spełnić, ale zobaczymy.A wiec co obiecuje nam producent wzmocnienie i odbudowa paznokcia, wygładzenie, odbudowa, nawilżenie ,połysk i zdrowy wygląd oraz szybki wzrost.
- I ostatnią rzeczą, którą możecie zobaczyć jest to Cheek Lips dostałam go od mojej siostry jest on z Model Co i ma on dwa zastosowania możemy go używać jako Lip do ust lub jako róż.Ja jeszcze swojego nie miałam okazji używać, ale może w jesiennym lookbooku pojawię się z nim.Posiadam go w odcieniu Rosy Red i jest to taki brudny róż myślę,że będzie idealny do jesiennego makijażu.
To na tyle w tym poście następny będzie już w piątek. Mam nadzieję ,że ten przypadł Wam do gustu i piszcie w komentarzach co Wam udało się upolować na tej lub jeszcze innej wyprzedaży.
wtorek, 18 listopada 2014
Sweather Weather Tag
Hej
Tak jak mówiłam w poprzednim poście powracam i mam nadzieję,że już na dobre i dziś jako,że jest już listopad przychodzę do Was z jesiennym tagiem ,,Sweather Weather Tag''. Ja zawsze z niecierpliwością czekam na tą porę roku ma ona pewne plusy i minusy ,ale najbardziej w niej podoba mi się atmosfera te spadające liście pogoda,która jest nieprzewidywalna.Ale niestety też ma swoje minusy bardzo szybko robi się ciemno przez co gdy wychodzę ze szkoły o 16 czuję się jakby byłą 18 i jak wracam do domu mam ochotę iść spać jednak muszę jeszcze odrobić lekcje i wypełnić inne obowiązki.Jesień kojarzy mi się ze swetrami ,które mi osobiście mało dają i zawsze narzekam w szkole, że jest mi zimno. Rzeczą,która towarzyszy mi podczas jesiennych poranków i podróży do szkoły jest oczywiście moja ulubiona herbata,która ogrzewa mnie i trzyma przy życiu rano.
Taki krótki wstęp, ale czas na pytania.
Taki krótki wstęp, ale czas na pytania.
1.Ulubiona jesienna świeca ?
Świeca kojarząca mi się z jesienią myślę ,że będzie to mój nowy nabytek i odkryty skarb z Ikea.Pachnie obłędnie pomimo, że nie jestem fanką wanilii to ta świeca całkowicie kojarzy mi się z jesienią jest to mieszanka budyniu waniliowego z wanilią. Kupiona za grosze myślę ,że idealnie stworzy na wieczór dobrą atmosferę.
2.Kawa,herbata czy gorąca czekolada ?
Bardzo trudny wybór ,ponieważ piję wszystko jednak najbliższa mojemu sercu jest herbata owocowa,która zawsze wita mnie,gdy przychodzę zmęczona do domu ze szkoły.
3.Najlepsze jesienne wspomnienie ?
Konkretnie teraz żadne nie przychodzi mi do głowy jednak myślę,że będą to spacery rodzinne po parku w niedziele,gdy byłam mała był to w pewnym stopniu taki nasz mały zwyczaj,że razem z rodzicami i z siostrą chodziłyśmy na plac zabaw do parku i zbierałyśmy liście i kasztany.
4.Jaki trend w makijażu wolisz ;ciemne usta czy kreski eyelinerem ?
Na jesień wolę ciemne usta, bo kreski robię sobie często nie zależnie od pory roku jednak bardziej na jesień kojarzą mi się ciemniejsze odcienie szminek.Sama nie koniecznie siebie widzę w takich kolorach jednak innych jak najbardziej.
5.Najlepszy zapach na jesień ?
Może to niektórych zdziwić ,ale nie powiem tu o perfumach, lecz o zapachu pieczonej szarlotki.Najbardziej mi się kojarzy z jesienią ,gdy przychodzę do domu i czuję pieczone jabłka i cynamon.
6.Ulubione jedzenie na święto dziękczynienia ?
W Polsce nie jest to święto popularne i również ja ze swoją rodziną go nie obchodzę jednak powiem Wam o jedzeniu,które kojarzy mi się z jesiennymi wieczorami i są to pieczone jabłka z budyniem w środku.Jadłam je może z 3 razy w życiu jednak ten smak utkwił mi w pamięci i kojarzy mi się właśnie z jesienią. Mam zamiar niedługo spróbować je upiec. Zobaczymy czy mi wyjdą.
7.Jak wygląda jesienna pogoda w miejscu w,którym mieszkasz ?
Tak jak mówiłam wyżej mieszkam w Polsce i muszę powiedzieć,że uwielbiam patrzeć za okno wieczorem z herbatą jak spadają liście pada deszcz,jednak nie cierpię przebywać wtedy poza domem.Uwielbiam tą jesienną nieprzewidywalność rano gdy wychodzę do szkoły jest ciepło a jak wracam pogoda zmienia się o 180 stopni.
8.Twój ulubiony sweter to..
Nie mam jednego ulubionego swetra uwielbiam wszystkiego jakie mam w swojej szafie najważniejsze jest dla mnie to aby był ciepły.
9.Jaki jest twój must-have lakieru tej jesieni ?
Taki jak co roku czyli są to ciemniejsze odcienie czerwieni,brązu,czarny, nude, ciemny niebieski.Stawiam bardziej na ciemniejsze kolory.
10.Oglądanie piłki nożnej czy wskakiwanie w liście ?
Oczywiście,że wskakiwanie w stertę liści
11.Obcisłe,dopasowane rurki czy legginsy ?
Jak wiecie lub nie rzadko można mnie zobaczyć w legginsach w szafie mam tylko z 3 pary,które i tak noszę tylko po domu więc wybieram dopasowane rurki
12.Wojskowe buty czy UGG ?
Prosty wybór i są to UGG sama nie posiadam jeszcze żadnej pary jednak mam nadzieję,że niedługo zagoszczą w mojej kolekcji.
13.Czy smak dyni jest przereklamowany ?
Trudno mi powiedzieć, bo sama nie przepadam za smakiem dyni i jedynie mam z nią do czynienia w Halloween, gdy robię z dyni lampion.Ale sądzę, że w Polsce nie jest on bardzo sławny i popularny.
14.Ulubiony jesienny program TV ?
Idealne pytanie dla mnie jako ,że jestem maniaczką seriali i trudno mi powiedzieć o jednym ,dlatego wypisze Wam kilka,które skradły mi czas w jesienne wieczór. Pierwszym jest nie dawno odkryty przez ze mnie serial American Horror Story idealnie wpasowuje się na jesienne, zimne wieczory.Również niedawnym odkryciem było Prawo Agaty,które oglądałam bardzo dawno temu i zawiesiłam się na 2 sezonie ,lecz teraz postanowiłam powrócić do tego serialu i nie żałuję tej decyzji.To chyba tyle z nowo odkrytych oczywiście nadal oglądam w wolnych chwilach
Pretty Little Liars,Chirurgów i Skills.
Pretty Little Liars,Chirurgów i Skills.
15.Jaka piosenka przenosi cię w jesienny nastrój ?
Cóż sporo wyszło w tym sezonie nowych piosenek jednak ja zostanę przy jednej i jest to piosenka,która towarzyszy podczas jesiennego wieczoru.I jest to-,, So cold''
To już koniec tego tagu mam nadzieję,że Wam się spodobał już w piątek będzie może trochę bardziej ambitny post , a nie tag. Także wyczekujcie do piątku i piszcie w komentarzach Wasze propozycje na posty :)
poniedziałek, 10 listopada 2014
Przyszłość i co dalej
Hej kochani !
Ostatnio dawno mnie tu nie było i trochę się tu zakurzyło, ale niestety szkoła trochę mnie przytłoczyła i kompletnie nie miałam czasu nawet dla siebie, bo przychodziłam zmęczona ze szkoły i musiałam od razu brać się do nauki.A wolne chwile starałam spędzać się z przyjaciółmi aby trochę się odstresować. Powiem wam, że jesienny nastrój na prawdę mnie lekko przygnębia nie cierpię takiej codziennej szkolnej rutyny ,że w weekend nie mogę spotkać się z przyjaciółmi tylko muszę się uczyć.Idąc do liceum nie sądziłam, że będzie aż tak ciężko, ale grunt to przetrwać pierwszy rok.Teraz niestety, ale zdałam sobie sprawę, że abym chciała osiągnąć w przyszłości co sobie wymarzyłam muszę zacząć już ciężko pracować, bo tak na prawdę za nie całe 3 lata matura zdecyduje czy pójdę drogą którą chce.Wiem, że wybierając ją skazuję się na teoretycznie brak wolnego czasu i ciągłą naukę i nerwy.Jednak czuję, że właśnie w medycynie się spełnię nie wyobrażam siebie w innej dziedzinie.Pomimo, że wielu ludzi i bliskich mówi mi żeby się tam nie pchała, bo to bardzo odpowiedzialne i trudny kawałek chleba szczególnie ratownictwo medyczne.Jednak ja chce przynajmniej spróbować potem zawsze mogę zmienić i iść na inny kierunek medyczny.Jedyną myślą która trzyma mnie teraz przy życiu jest zbliżające się święta i ferie na które najprawdopodobniej wyjedziemy w góry przynajmniej tam trochę nabiorę siły do dalszej nauki i trochę odpocznę. Teraz ze względu, że mamy te 4 dni wolnego nie mamy zadane tak dużo, bo w tym tygodniu mam tylko 3 sprawdziany dlatego postanowiłam odnowić bloga .Mam nadzieję, że nie długo pojawi się może jakaś jesienna stylizacja niczego nie obiecuje jednak mam nadzieje, że uda mi się chociaż trochę regularnie poprowadzić tego bloga i go nie zaniedbać.
Napiszcie jak Wy się trzymacie w szkole.
Ostatnio dawno mnie tu nie było i trochę się tu zakurzyło, ale niestety szkoła trochę mnie przytłoczyła i kompletnie nie miałam czasu nawet dla siebie, bo przychodziłam zmęczona ze szkoły i musiałam od razu brać się do nauki.A wolne chwile starałam spędzać się z przyjaciółmi aby trochę się odstresować. Powiem wam, że jesienny nastrój na prawdę mnie lekko przygnębia nie cierpię takiej codziennej szkolnej rutyny ,że w weekend nie mogę spotkać się z przyjaciółmi tylko muszę się uczyć.Idąc do liceum nie sądziłam, że będzie aż tak ciężko, ale grunt to przetrwać pierwszy rok.Teraz niestety, ale zdałam sobie sprawę, że abym chciała osiągnąć w przyszłości co sobie wymarzyłam muszę zacząć już ciężko pracować, bo tak na prawdę za nie całe 3 lata matura zdecyduje czy pójdę drogą którą chce.Wiem, że wybierając ją skazuję się na teoretycznie brak wolnego czasu i ciągłą naukę i nerwy.Jednak czuję, że właśnie w medycynie się spełnię nie wyobrażam siebie w innej dziedzinie.Pomimo, że wielu ludzi i bliskich mówi mi żeby się tam nie pchała, bo to bardzo odpowiedzialne i trudny kawałek chleba szczególnie ratownictwo medyczne.Jednak ja chce przynajmniej spróbować potem zawsze mogę zmienić i iść na inny kierunek medyczny.Jedyną myślą która trzyma mnie teraz przy życiu jest zbliżające się święta i ferie na które najprawdopodobniej wyjedziemy w góry przynajmniej tam trochę nabiorę siły do dalszej nauki i trochę odpocznę. Teraz ze względu, że mamy te 4 dni wolnego nie mamy zadane tak dużo, bo w tym tygodniu mam tylko 3 sprawdziany dlatego postanowiłam odnowić bloga .Mam nadzieję, że nie długo pojawi się może jakaś jesienna stylizacja niczego nie obiecuje jednak mam nadzieje, że uda mi się chociaż trochę regularnie poprowadzić tego bloga i go nie zaniedbać.
Napiszcie jak Wy się trzymacie w szkole.
wtorek, 26 sierpnia 2014
Podsumowanie wakacji
Hej
Dawno mnie tu nie było było to spowodowane moimi wakacjami i ciągłymi wyjazdami, ale teraz notki będą już w miarę regularnie.Dziś jako,że zaczął się mój ostatni tydzień wakacji mam trochę czasu na spotkanie z przyjaciółmi przed nauką. I tak właśnie spędzę ten tydzień.W środę wybieram się na zlot Niezgodnych w Warszawie, na pewno dam wam relacje z tego spotkania.I wpadłam na pomysł,że warto jakoś pożegnać te wakacje i w tym poście podsumuję całkowicie jak je spędziłam.
Dawno mnie tu nie było było to spowodowane moimi wakacjami i ciągłymi wyjazdami, ale teraz notki będą już w miarę regularnie.Dziś jako,że zaczął się mój ostatni tydzień wakacji mam trochę czasu na spotkanie z przyjaciółmi przed nauką. I tak właśnie spędzę ten tydzień.W środę wybieram się na zlot Niezgodnych w Warszawie, na pewno dam wam relacje z tego spotkania.I wpadłam na pomysł,że warto jakoś pożegnać te wakacje i w tym poście podsumuję całkowicie jak je spędziłam.
Lipiec
Zaczął się moim pobytem w szpitalu i dużym stresem było to związane z wyborem liceum oraz moimi problemami ze złamanym palcem.Dużo Wam o tym nie chce mówić ,ale sprawa ze złamanym palcem okazała się na tyle poważne,że było opcja operacji jednak okazała się nie konieczna.Co do liceum także nie poszło zgodnie z moją myślą,ponieważ nie dostałam się do szkół, których chciałam jednak teraz powiem szczerze,że trochę się ciesze,bo trafiłam do szkoły,która nie jest zła.Ale lipiec był na tyle wyjątkowy bo własnie wtedy na kilka dni przyjechała moja siostra cioteczna,która mieszka 120 km od Warszawy i nie mamy okazji spotykać się często ,spędziłyśmy te dni chodząc po Warszawie i ciesząc się sobą i tak mijały dni aż w końcu doczekałam się 13 lipca czyli dnia w którym wyjeżdżałam do Anglii pisałam o tym oddzielnego posta wiec tu nie będę się za bardzo rozpisywać.Powiem tylko, że naprawdę warto i był to jeden z moich najlepszych i niezapomnianych wyjazdów.Tam spędziłam 9 dni i nadszedł dzień powrotu i pożegnania :( Po przyjeździe miałam tydzień wolnego i wtedy mogłam się nacieszyć wakacjami w domu oglądaniem seriali i filmów oraz czytaniem książek.I tak się zakończył lipiec.Sierpień
Sierpień spędziłam głównie w Świnoujściu na wyjeździe byłam razem z moimi rodzicami całe dwa tygodnie. Zwiedziliśmy tam Berlin,Szwecję i Kopenhagę i powiem Wam że pomimo, że wolimi góry postanowiliśmy za rok znowu udać się do Świnoujścia i zobaczyć także Norwegię :) Ale o moim pobycie nad morzem także możecie poczytać w oddzielnym poście na moim blogu.Te dwa tygodnie szybko minęły po powrocie miałam dosłownie 2 dni na przepakowanie i ruszenie w dalszą podróż tym razem do mojej siostry ciotecznej do małej miejscowości pod Lublinem.Tam spędziłam tydzień odwiedziłyśmy wiele miejsc i udałyśmy się także do Lublina na małe zwiedzanie starówki bo byłam tam wiele lat temu oraz na małe zakupki. Cały tydzień spędziłyśmy głównie na chodzeniu i gadaniu o wszystkim :) I tak z całych wakacji został mi ostatni tydzień przed szkołą w którym wzięłam się za kupowanie książek oraz mały relaks przed szkoła. Tak właśnie spędziłam moje wakacje.Powiem Wam że w tym roku udało mi się wiele podróżować i odwiedzić wiele państw i miast.Mam nadzieję że następne wakacje również będą takie wspaniałe jak te.Ale teraz czas tylko miło wspominać wakacyjny czas i wziąć się do nauki :(
To już na tyle w dzisiejszym poście mam nadzieję,że Wy również dużo zwiedziliście w te wakacje piszcie w komentarzach gdzie wy udaliście się na wakacje a może gdzie chcielibyście się udać :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


.jpg)